Boże Narodzenie w Ziemi Świętej

Jeśli jakieś miejsce na świecie można nazwać centrum Bożego Narodzenia, to z pewnością jest to Betlejem – miasto, w którym ponad dwa tysiące lat temu rozgrywała się ewangelia o Bożym Narodzeniu. Zazwyczaj tysiące chrześcijan z całego świata pielgrzymują do Betlejem, aby świętować Boże Narodzenie w miejscu narodzin Jezusa.
Obchody Bożego Narodzenia w Betlejem w normalnym roku są niezwykle nastrojowym przeżyciem. Miasto rozświetlają świąteczne światła i jest przyozdobione dekoracjami świątecznymi, które Norwegowie z pewnością rozpoznają, w tym choinkami. Dla miejscowych mieszkańców Boże Narodzenie jest również ważnym źródłem dochodu, ponieważ sprzedają oni pamiątki i ręcznie robione ozdoby odwiedzającym jarmarki bożonarodzeniowe w miejscu narodzin Jezusa.
Wojna, która wybuchła 7 października 2023 r., położyła temu kres. W zeszłym roku obchody Bożego Narodzenia zostały odwołane. Żadnej radości i żadnych kolęd. Msza bożonarodzeniowa odbyła się w kościele łacińskim w Betlejem. Atmosfera świąteczna zniknęła, jednak nadzieja pozostała. Patriarcha Pizzaballa powiedział o tym w kazaniu podczas mszy bożonarodzeniowej:
„Jeśli chcemy, aby były to święta Bożego Narodzenia, nawet w czasach wojny, musimy działać w sposób, który świadczy o braterstwie, pokoju, akceptacji, przebaczeniu i pojednaniu”.
W tym roku w Betlejem również nie będzie zwyczajnych świąt Bożego Narodzenia. Ola Musleh, chrześcijański pracownik CRS ( Caritas USA), który mieszka w Betlejem, mówi o tym tak:
– Z utęsknieniem czekamy na spotkania rodzinne, na wspólne spotkania, na poczucie ducha Bożego Narodzenia. Ale jednocześnie boli nas, że nasz kraj nie jest naszym krajem, a naszym ludziom nie wiedzie się dobrze. Ból jest tak głęboki, że w pewnym sensie czujemy się sparaliżowani – mówi.
Boże Narodzenie jest ważnym świętem dla chrześcijańskich Palestyńczyków, jednak w tym roku, podobnie jak w ubiegłym, trudno odnaleźć w nich ducha Bożego Narodzenia.
– Czekamy na święta Bożego Narodzenia, żeby odpocząć, może oderwać się od rzeczywistości. Ale wiemy, że nie wszystko, co się dzieje wokół nas, będzie takie samo – mówi.

Boże Narodzenie w ostatniej chrześcijańskiej wiosce w Palestynie
Betlejem jest miejscem, w którym miał miejsce cud Bożego Narodzenia, ale ostatnią całkowicie chrześcijańską wioską w Ziemi Świętej jest Taybeh.
Również w Taybeh Boże Narodzenie jest zazwyczaj czymś zupełnie innym. Katolicki proboszcz wioski, Bashar Fawadleh, opisuje to w następujący sposób:
– Boże Narodzenie w Taybeh to magiczne połączenie ciepła, duchowości i wspólnotowego świętowania. Przygotowania rozpoczynają się już na kilka tygodni przed świętami. Ulice i domy są przyozdabiane błyszczącymi światłami i dekoracjami, zgodnie z duchowymi przygotowaniami wiernych do powitania Bożego Narodzenia i jego przesłania nadziei, pokoju i miłości.
Po mszy pasterskiej w kościele nadchodzi czas na dobre jedzenie i rodzinną zabawę.
– Po mszy rodziny gromadzą się wokół stołów zastawionych różnorodnymi tradycyjnymi palestyńskimi potrawami i słodyczami, wyjątkowymi na tę okazję.
Fawadleh wyjaśnia, że Boże Narodzenie w 2023 roku będzie inne.
– Ubiegłoroczne Boże Narodzenie w Taybeh było mieszanką nadziei i smutku, na tle napięć wywołanych wojną w Strefie Gazy i eskalacją niepokojów na Zachodnim Brzegu.
Podobnie jak w Betlejem, uroczystości bożonarodzeniowe w Taybeh zostały odwołane, ale msza pasterska oczywiście się odbyła.
– Działania skupiały się na aspektach religijnych i duchowych, przebiegały w duchu solidarności i empatii wobec chrześcijan w Strefie Gazy, którzy obchodzili Boże Narodzenie pośród bombardowań, zniszczeń i utraty bliskich.
Czy w 2024 roku w Taybeh odbędą się jakieś obchody Bożego Narodzenia?
– Chrześcijanie w Taybeh wahają się przed udziałem w zewnętrznych obchodach Bożego Narodzenia ze względu na trudną sytuację w regionie – mówi Fawadleh.
Częściowo jest to spowodowane trwającą wojną w Strefie Gazy i zamieszkami na Zachodnim Brzegu, ale dla wielu Palestyńczyków obecnie trudno jest pozwolić sobie na godne świętowanie Bożego Narodzenia.
– Wielu uważa, że obecna sytuacja utrudnia pełne cieszenie się i świętowanie, podczas gdy inni mają trudności z organizacją uroczystości ze względu na poważne ograniczenia finansowe.

Boże Narodzenie w Gazie
Sytuacja na Zachodnim Brzegu, na przykład w Betlejem i Tajbe, jest trudna. Sytuacja w Strefie Gazy jest katastrofalna. Jak wyglądały święta Bożego Narodzenia w zeszłym roku?
– W zeszłym roku atmosfera była trudna. Kościół był dla nas schronieniem, pomimo wielu wyzwań. Obchodziliśmy Boże Narodzenie, ale nie było zwykłych spotkań ani uroczystości. Jak mówi Nathaly Sayegh, która pracuje w Strefie Gazy dla organizacji charytatywnej „Mimo że uroczystości były stonowane, przebywanie razem w murach kościoła podtrzymywało ducha Bożego Narodzenia”. Caritas Jerozolima (CJ).
George Antone jest kolejnym pracownikiem CJ w Strefie Gazy. Mówi, że z utęsknieniem czekali na Boże Narodzenie w 2023 roku.
– Mieliśmy plany na Boże Narodzenie, takie jak podróż do Betlejem, aby świętować Boże Narodzenie, spotkać się z rodziną i przyjaciółmi na Zachodnim Brzegu i spędzić święta w spokoju.
Zamiast tego stała się walką o przetrwanie. Wielu zebrało się w kościele łacińskim w Gazie. Atak lotniczy na Kościół Prawosławny w Strefie Gazy, w wyniku którego zginęło wiele osób, pokazał, że nawet tereny kościelne nie są bezpieczne.
– 16 grudnia, gdy teren kościoła został oblężony przez Siły Obronne Izraela (IDF), dwie kobiety zostały postrzelone i zabite, a dwanaście osób zostało rannych, a kościół został zbombardowany. To okrutna rzeczywistość, z którą trzeba się zmagać. Jak mówi Antone, ich plany związane ze świętami Bożego Narodzenia legły w gruzach, a zaczęły ich dręczyć obawy o własne bezpieczeństwo.
Jak według Sayegha i Antone będą wyglądać tegoroczne święta Bożego Narodzenia w Strefie Gazy?
– Celebracja odbywa się wyłącznie w kościele, podczas gdy my szukamy schronienia, ale bliskość i wspólna wiara zapewniają pocieszenie i wytrwałość – mówi Sayheg.
– Nie mamy odpowiedzi na pytania dzieci o ich bezpieczeństwo i o to, dlaczego muszą stawiać czoła temu wszystkiemu. Czy będziemy w stanie zapewnić im ochronę, jeśli zostaną aresztowani, ponownie przesiedleni lub zbombardowani? mówi Anton.
Czego Palestyńczycy chcą na Boże Narodzenie?
– Najcenniejszym prezentem dla nas na te święta Bożego Narodzenia będzie pokój i bezpieczeństwo. Szansa na swobodne życie, spotkania bez strachu i otwarte świętowanie byłaby prawdziwym błogosławieństwem dla wszystkich mieszkańców Gazy. Przede wszystkim modlimy się o przyszłość pełną nadziei, w której nasze społeczeństwo będzie mogło rozkwitnąć bez nieustannych wyzwań, z którymi się mierzymy – mówi Sayegh.